
Mięso po francusku: dlaczego ser dodaje się dopiero na ostatnie 15 minut
Ziemniaki kroi się cienko i układa na spodzie, a mięso rozbija na równą grubość, więc wszystko dochodzi w tym samym czasie, a pierwsze 40 minut pod folią chroni wieprzowinę przed wysuszeniem. Ser trafia do formy dopiero pod koniec, dzięki czemu topi się i rumieni, zamiast się przypalić. Mimo nazwy to nie przepis z Francji, tylko klasyk z Ukrainy i innych krajów dawnego ZSRR, gdzie od lat króluje na rodzinnych obiadach i przyjęciach.
- Przygotowanie
- 25 min
- Razem
- 1 godz. 35 min
- Porcje
- 4
Składniki
4 porcje
Przygotowanie
Wskazówki
- Rozbijaj mięso równo na całej powierzchni: cienkie brzegi i gruby środek pieką się w różnym tempie, więc albo przesuszysz brzegi, albo będziesz musiał trzymać danie dłużej w piekarniku.
- Nie kładź sera od samego początku: przez godzinę w piekarniku wysycha i ciemnieje. Dlatego posypuje się nim danie dopiero po zdjęciu folii, na ostatnie 15–20 minut.
- Resztki przechowuj w lodówce w zamkniętym pojemniku do 2 dni. Odgrzewaj w formie pod folią w temperaturze 180 °C przez 15–20 minut, żeby ziemniaki i mięso nie wyschły.
Podobne przepisy

Pierogi ruskie, które nie pękają w garnku: ciepła woda i zimny farsz

Kopytka ziemniaczane: ile mąki dodać, żeby nie wyszły gumowe

Udka na ziemniakach bez folii: jak sprawdzić, czy są upieczone przy kości

Gulasz wieprzowy, w którym sos gęstnieje sam dzięki 2 łyżkom mąki

Kasza gryczana po kupiecku: dlaczego wieprzowinę najpierw dusi się 30 minut
